Trop prowadzi do Wiednia

Ten wpis jest kontynuacją historii z postów: Neringowie i Wykoty – i co dalej?

Po wielu miesiącach poszukiwań miałem wreszcie konkretne wskazówki co do pochodzenia Gustawa Neringa. Nadal nie wiedziałem kim byli jego rodzice ani wcześniejsi przodkowie, ale przynajmniej miałem dowód na to, że pochodził z Wiednia, i urodził się w 1872. Data śmierci była bardziej zagadkowa, ponieważ na liście strat nie podano miejsca zgonu.

Oryginał jest tu: https://digi.landesbibliothek.at/viewer/resolver?urn=urn:nbn:at:AT-OOeLB-2584726

Z entuzjazmem zabrałem się więc ponownie za sczytywanie indeksów ksiąg metrykalnych z rzymskokatolickich parafii wiedeńskich (ponownie Matricula-Online), tym razem ograniczając się do zakresu lat 1871-1873, na wypadek gdyby data urodzenia podana w Verlustliste była błędna. Czas mijał, indeksów do sczytania ubywało, a Gustawa nie było widać.

Tym razem, zamiast tracić miesiące na główkowanie, poprosiłem o pomoc na niemieckojęzycznym forum genealogicznym, Ahnenforschung.Net Forum. Wpis wysłałem wieczorem, i nie spodziewając się wielkiego odzewu, poszedłem spać.

Następnego dnia okazało się, że na forum czeka odpowiedź od nieznanego użytkownika z Austrii. W odpowiedzi czekał link do dokumentu z wiedeńskiego Kriegsarchiv, udostępnionego przez FamilySearch. Kliknąłem na link – i z każdą kolejną stroną coraz szerzej otwierałem oczy ze zdziwienia.

Oryginał: FamilySearch mikrofilm nr 100777485.

Po około roku gonienia za własnym ogonem miałem przed sobą zapis służby wojskowej mojego prapradziadka Gustawa Neringa (Grundbuchblatt). Dla ścisłości – spisany ręcznie oryginał i kopię – maszynopis. Kilka tygodni wcześniej nie wiedziałem o nim praktycznie nic. Teraz mogłem poznać kolor oczu Gustawa, wzrost, rozmiar stopy. Jak się okazało, do wojska wstąpił w roku 1894. Początkowo został przydzielony do batalionu Obrony Krajowej (k.k. Landwehr) stacjonującego w Wiedniu, ale w roku 1898 został przeniesiony do 3. Pułku Ułanów Obrony Krajowej, skoszarowanego w Samborze.

Za jednym razem wyjaśniło się tak wiele zagadek. Dokument zawierał datę ślubu z praprababką Karoliną (w Samborze właśnie), daty urodzenia czwórki dzieci ze zdjęcia: kolejno Fryderyki, Gustawa, Wilhelma i Zofii, a także syna Leopolda Karola, który zmarł w wieku 3 lat, a o którym nikt spośród żyjących krewnych nie wiedział. W roku 1907 Gustaw wraz z rodziną został przeniesiony z Sambora do Rzeszowa.

Co ciekawe, Grundbuchblatt nie wspomina ani słowem o weterynarii, a jako zawód podaje – kowal (Hufschmied). Dokument ukazuje kolejne awanse, aż do stopnia Oberbeschlagmeister (starszy podkuwacz), a także cały szereg zdarzeń, jakie miały miejsce podczas I wojny światowej, aż do śmierci wskutek „Herzfehler” niedługo przed końcem wojny, 14 czerwca 1918.

Oryginał: FamilySearch mikrofilm nr 100777485.

Przez długie miesiące zachodziłem w głowę czy Gustaw jest pochowany na jakimś cmentarzu wojennym w Polsce, a może w innym zakątku Europy. Nigdy bym nie przypuszczał, że zmarł w Sarajewie i tam też został pochowany.

Do Grundbuchblatt dołączony był drugi dokument – Konduiteliste. Jako podoficer, Gustaw podlegał dorocznej ocenie, a jej wyniki wpisywane były do specjalnego arkusza – właśnie Konduiteliste. Możemy się z niego dowiedzieć jakie miał usposobienie, jakimi językami władał, i czy był karany dyscyplinarnie.

Oryginał: FamilySearch mikrofilm nr 100777485.

Krótko mówiąc – kopalnia wiedzy!

W jaki sposób mój rozmówca z zagranicznego forum dotarł do dokumentów Gustawa? Serwis FamilySearch udostępnia olbrzymią ilość dokumentów z austriackiego Kriegsarchiv, w tym Grundbuchblӓtter żołnierzy armii austro-węgierskiej z różnych jednostek i różnych okresów. Aby móc w pełni korzystać z tych materiałów, trzeba umieć się poruszać po zasobach FamilySearch. W tym celu najprościej jest korzystać z wyszukiwarki katalogu. Jeśli w polu „tytuły” wpiszemy frazę „Grundbuchblatter”, otrzymamy kilkaset wyników, z których jedne będą odsyłały do dokumentów dla konkretnych jednostek, a inne do dokumentów z konkretnych obszarów geograficznych, m.in. Moraw, Śląska, czy Dolnej Austrii. W obrębie tych zbiorów geograficznych dokumenty mogą być posortowane alfabetycznie lub wg roku urodzenia poborowych, lub też i tak, i tak (jak w przypadku Dolnej Austrii). 

Jedyne czego brakowało w dokumentach z Kriegsarchiv to informacja o rodzicach Gustawa. Zamiast daty urodzenia był podany rocznik (1872), miejsce – Wiedeń, wyznanie – katolik. Grundbuchblatt podawał również, że urodzenie Gustawa było zarejestrowane w księgach cywilnych („Magistrat”). Dużo i mało zarazem. Jak dostać się do cywilnych rejestrów urodzeń z Wiednia?

Także tym razem postanowiłem sięgnąć od razu do źródła zamiast szukać po omacku. Wiedeński magistrat prowadzi specjalną stronę, na której zebrane są podstawowe źródła informacji o naszych ewentualnych przodkach z Wiednia. Korzystając z tej właśnie strony nawiązałem kontakt z archiwum miejskim, gdzie dowiedziałem się, że uzyskanie kopii aktu urodzenia Gustawa wymaga złożenia stosownego wniosku i może wymagać wniesienia opłaty za czas pracy archiwisty poświęcony na odszukanie dokumentu.

Zanim jednak zdążyłem przemyśleć złożenie wniosku, miało miejsce przedziwne zdarzenie, prawdzie deus ex machina. Zupełnie niespodziewanie dostałem wiadomość z Austrii – od tej samej osoby, która nakierowała mnie na Grundbuchblatt Gustawa. Z wiadomości wynikało, że mój rozmówca przy okazji wizyty w Wiedniu z własnej inicjatywy wybrał się do archiwum i odszukał na mikrofilmie akt urodzenia Gustawa. Wielokrotnie miałem okazję przekonać się, że internetowa społeczność genealogiczna jest z wielu względów wyjątkowa; tak było też tym razem.

W ciągu kilku zaledwie tygodni, jakie minęły od momentu kiedy odnalazłem wreszcie wzmiankę o śmierci Gustawa na liście strat, miałem wreszcie przed sobą jego akt urodzenia. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, akt ten był dostępny nie tylko na mikrofilmie w wiedeńskim archiwum miejskim, ale także w serwisie MatriculaOnline, gdzie jeszcze niedawno w pocie czoła bezskutecznie przeczesywałem księgi z parafii katolickich. Pomimo tego, że w dokumentach wojskowych Gustaw był określony jako katolik, metryka chrztu odnalazła się ostatecznie w parafii luterańskiej (!).

Oryginał jest tu: https://data.matricula-online.eu/de/oesterreich/wien-evang-dioezese-AB/wien-innere-stadt-lutherische-stadtkirche/TFB26/?pg=13

Po wielu perypetiach odczytywałem więc niewyraźne pismo pastora: ojciec, Ferdynand Nering, syn Szymona i Teresy (z domu: Katona), urodzony w Hermannstadt w Siedmiogrodzie. Matka: Katarzyna Serafina Mahr, córka Paula i Rozyny Amon, urodzona w Rust. Nigdy nie przypuszczałem, że część moich przodków pochodziła z Rumunii (Hermannstadt to dzisiejsze Sibiu, po polsku – Sybin). W XIX wieku Rust znajdowało się w granicach Węgier, dziś leży w Austrii.

Aż trudno było uwierzyć, że wyboista droga z Wykot przez Wiedeń prowadziła aż tam. Otwierał się zupełnie nowy rozdział w poszukiwaniu nieznanych korzeni.

O dalszym ciągu poszukiwań Neringów możesz poczytać w poście Nikolsburg czy Hermannstadt?

Wiedeń na pocztówce z roku 1914; źródło: polona.pl

6 replies to “Trop prowadzi do Wiednia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
close-alt close collapse comment ellipsis expand gallery heart lock menu next pinned previous reply search share star